O nas

Kim tak na prawdę jesteśmy? Co Nas odróżnia od innych i dlaczego tak wszyscy oszaleliśmy na punkcie tęczy? Tutaj możesz poznać nasz szczep – Szczep Tęczowy.

 

Szczep ZHP Tęczowy – czyli profesjonalizm, różnorodność i nowoczesność zbudowane na harcerskich ideałach.

Szczep Tęczowy to przede wszystkim wspólnota, do której należą młodzi, kreatywni i pozytywnie patrzący na świat ludzie. Naszą misją jest misja Związku Harcerstwa Polskiego: Wychowywanie młodego człowieka, czyli wspieranie go we wszechstronnym rozwoju i kształtowanie jego charakteru przez stawianie wyzwań. W praktyce przejawia się to inspirowaniem młodych ludzi przez rożnego rodzaju gry, twórcze zajęcia, biwaki i inne akcje, na których nasi harcerze rozwijają się poprzez zabawę i działanie. Stawiamy na przyjaźń i harcerskie ideały, które przekazujemy naszym harcerzom w drużynach podczas ich śródrocznej działaności oraz na corocznych obozach letnich. Staramy się w ten sposób kształtować ich i wychowywać na samodzielnych, wspaniałych ludzi. Instruktorzy pracujący w Szczepie Tęczowym stale współpracują, tworząc coraz lepsze akcje dla naszych harcerzy.  Zapłatą dla nich jest uśmiech dzieci, pozytywna energia i możliwość samorealizacji. Stale pracują również nad własnym rozwojem, biorąc udział w kursach i szkoleniach.

Nasz Szczep tworzy pięć gromad zuchowych (dzieci w wieku 7-10 lat), cztery drużyny harcerskie (10-13 lat) oraz dwie drużyny starszoharcerskie (młodzież z gimnazjum) i jedna wędrownicza (liceum). Razem jest nas około 200 osób. Działamy w nowohuckich szkołach: Szkoła Podstawowa im. Wincentego Palottiego, Szkoła Podstawowa nr 88, Szkoła Podstawowa nr 105, Gimnazjum nr 49, Gimnazjum im. Królowej Apostołów i XI Liceum Ogólnokształcącym. Kadra każdej z drużyn (instruktorzy szczepu) organizuje cotygodniowe zbiórki, na których harcerze uczą się między innymi pierwszej pomocy, dowiadują się czym jest survival, jak orientować się w terenie… a wszystko to poprzez działanie!

Naszym logiem jest symboliczny krzyż harcerski w kolorach tęczy. Stanowi on odniesienie się do nazwy i do naszej różnorodności. Znakiem rozpoznawczym naszego środowiska jest kolor zielony – takie właśnie są chusty, które noszą nasi harccerze i zuchy.

Tadeusz Kościuszko – bohater szczepu.

Urodził się w roku 1746. Pochodził z drobnej szlachty. W 1770 roku po ukończeniu Szkoły Rycerskiej wyjechał do Paryża na dalsze studia wojskowe. We Francji poznał bliżej ideologię Oświecenia, potem zwiedził Anglię, Szwajcarię, Włochy i Niemcy. Za granicą dowiedział się o ciosie, który spadł na kraj -o pierwszym rozbiorze Polski. Po powrocie do ojczyzny nie mógł znaleźć pracy w wojsku. Wyjechał ponownie za granicę, by wziąć udział w walce o wolność kolonii północnoamerykańskich.

Kościuszko miał 30 lat, gdy latem 1776r. przyjechał do Ameryki. Przeszkolony we francuskiej szkole wojskowej (gdzie studiował inżynierię wojskową i artylerię) został przez Kongres amerykański mianowany pułkownikiem. Został zatrudniony w armii amerykańskiej, gdzie otrzymał pensję w wysokości 60 dolarów miesięcznie. Na polecenie generała Horatio Gatesa pojechał na północ, aby pokierować budową umocnień Fortu TICONDEROGA. Kościuszko uważał, że należy umocnić także Fort Diefiance lecz Amerykanie go zlekceważyli. Łagodne usposobienie i to,że był cudzoziemcem utrudniały mu kontakt z Amerykanami. ” Kocham pokój i, jeśli to możliwe, chcę być w dobrych stosunkach ze wszystkimi ” -zwierzał się. Ponad miesiąc później brytyjskie armaty stanęły na szczycie Mount Defirance i obrońcom amerykańskim pozostał jedynie haniebny odwrót. Zamiast winić swych amerykańskich kolegów, Kościuszko zajął się powstrzymywaniem armii brytyjskiej. Jego ludzie tak regulowali rzeki, by uniemożliwić wrogowi przeprawy przez nie (niszczyli mosty, ścinali setki drzew tarasując drogę). Już wkrótce Polak zatrudniał tysiąc osób. Budowali fortyfikacje w pobliżu Saratogi nad rzeką Hudson. Tu właśnie została całkowicie rozbita armia brytyjska dowodzona przez Johna Burgoyn ‚a. 17 października 1777 roku podpisano kapitulację armii brytyjskiej. Następnym zadaniem Kościuszki było budowanie twierdzy West Point. Polski inżynier miał zrobić wszystko, by powstająca tu twierdza była nie do zdobycia. Ponad dwa lata Kościuszko budował system fortów i redut. Potem Kościuszko został naczelnym inżynierem Armii Południowej. Polak wybierał miejsca pod obozy i pola bitewne. Kongres Kontynentalny, mimo wielu zasług Kościuszki, przyznał mu awans dopiero po wojnie. Kochany przez żołnierzy, ceniony przez Waszyngtona, Franklina, Jeffersona, którego był przyjacielem, zakończył wojnę w stopniu generała, otrzymał obywatelstwo amerykańskie.

Powrócił do kraju świadom przeprowadzenia reform społecznych. Gdy uchwałą Sejmu Czteroletniego przystąpiono do reorganizacji armii, Kościuszko został do niej powołany w stopniu generała-majora.Wziął czynny udział w wojnie w 1792r., walcząc pod dowództwem ks. Józefa Poniatowskiego. Wysławił się zwłaszcza w bitwie pod Dubienką. Niezwykle popularny wśród oficerów i żołnierzy. Po przystąpieniu króla do ” Targowicy ” podał się do dymisji, zabezpieczywszy najpierw podległych mu żołnierzy. W czasie spotkania za spiskowcami miał oświadczyć „Za samą szlachtę bić się nie będę”, podkreślając przy tym, że walczy w obronie całego narodu. Zorganizował Powstanie Kościuszkowskie (24 marzec 1794), pierwszą zwycięską bitwę odniósł 4 kwietnia pod Racławicami.

Przyjaciele